<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	
	>
<channel>
	<title>
	Komentarze do: Czego o VPS nie wiedziałem	</title>
	<atom:link href="https://tobefree.pl/czego-o-vps-nie-wiedzialem/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://tobefree.pl/czego-o-vps-nie-wiedzialem/</link>
	<description>droga do finansowej niezależności </description>
	<lastBuildDate>Sun, 06 Oct 2013 21:42:58 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=6.9.4</generator>
	<item>
		<title>
		Autor: Paweł		</title>
		<link>https://tobefree.pl/czego-o-vps-nie-wiedzialem/#comment-729</link>

		<dc:creator><![CDATA[Paweł]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 06 Oct 2013 21:42:58 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://tobefree.pl/?p=557#comment-729</guid>

					<description><![CDATA[Święta prawda. Sam się nie znam na technikaliach serwerowych, dlatego mój webmaster tam (VPS) grzebie - ja się nie tykam. A z wydajnością różnie bywa - trzeba dobrze pokombinować, żeby poustawiać wszystko w miarę optymalnie. 
Hosting współdzielony jest najczęściej dobrze zoptymalizowany. Dosłownie masakruję czasami serwer active w nazwa.pl, a on nawet nie piśnie. Co prawda NetArt ma swoje wady: ostatnio notują zbyt częste, choć krótkie awarie, a także mają pewne ograniczenie czasu zużycia procka, co akurat w przypadku jednego z moich kont oznacza odnawianie abonamentu rocznego co... pół roku. Pomimo tych dwóch minusów, jak dla mnie bomba. Używam od wielu lat i chwalę sobie.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Święta prawda. Sam się nie znam na technikaliach serwerowych, dlatego mój webmaster tam (VPS) grzebie &#8211; ja się nie tykam. A z wydajnością różnie bywa &#8211; trzeba dobrze pokombinować, żeby poustawiać wszystko w miarę optymalnie.<br />
Hosting współdzielony jest najczęściej dobrze zoptymalizowany. Dosłownie masakruję czasami serwer active w nazwa.pl, a on nawet nie piśnie. Co prawda NetArt ma swoje wady: ostatnio notują zbyt częste, choć krótkie awarie, a także mają pewne ograniczenie czasu zużycia procka, co akurat w przypadku jednego z moich kont oznacza odnawianie abonamentu rocznego co&#8230; pół roku. Pomimo tych dwóch minusów, jak dla mnie bomba. Używam od wielu lat i chwalę sobie.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Katka		</title>
		<link>https://tobefree.pl/czego-o-vps-nie-wiedzialem/#comment-696</link>

		<dc:creator><![CDATA[Katka]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 26 Sep 2013 11:45:43 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://tobefree.pl/?p=557#comment-696</guid>

					<description><![CDATA[Ja miałam niedawno bardzo podobną sytuację z bardzo tanim serwerem dedykowanym (nie z ovh).
Wybrałam wydawało mi się naprawdę dobre parametry (odnosiłam je do mojego VPS-a) i po skonfigurowaniu przez firmę z której ta maszyna pochodziła zaczeły sie testy. Pewna aplikacja która bardzo obciąża sieć została tam uruchomiona. Jakie było moje zaskoczenie gdzy zobaczyłam szacunkowe czasy wykonania operacji.. zamiast w dziesiątkach minut tam były godziny! Bardzo mnie to zdenerwowało bo nie mogłam zrozumieć dlaczego! Po 2-3 dniach kopania w sieci, robieniu testów porównawczych wydajności różnych maszyn znalazłam przyczynę a był nią CPU (kilka) a dokładniej stare modele a zatem i jakaś archaiczna architektura całego serwera. Na szczęście.. maszyna była kupiona tylko na miesięczne testy!

Nauczyło mnie to, że samo porównanie parametrów takich jak ilość Ram-u, rdzeni, ich częstotliwość to zbyt mało - dopiero analiza zastosowanych części składowych lub testy wydajności dadzą odpowiedź z jaką to zdalną maszynę nam oferuje dostawca.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Ja miałam niedawno bardzo podobną sytuację z bardzo tanim serwerem dedykowanym (nie z ovh).<br />
Wybrałam wydawało mi się naprawdę dobre parametry (odnosiłam je do mojego VPS-a) i po skonfigurowaniu przez firmę z której ta maszyna pochodziła zaczeły sie testy. Pewna aplikacja która bardzo obciąża sieć została tam uruchomiona. Jakie było moje zaskoczenie gdzy zobaczyłam szacunkowe czasy wykonania operacji.. zamiast w dziesiątkach minut tam były godziny! Bardzo mnie to zdenerwowało bo nie mogłam zrozumieć dlaczego! Po 2-3 dniach kopania w sieci, robieniu testów porównawczych wydajności różnych maszyn znalazłam przyczynę a był nią CPU (kilka) a dokładniej stare modele a zatem i jakaś archaiczna architektura całego serwera. Na szczęście.. maszyna była kupiona tylko na miesięczne testy!</p>
<p>Nauczyło mnie to, że samo porównanie parametrów takich jak ilość Ram-u, rdzeni, ich częstotliwość to zbyt mało &#8211; dopiero analiza zastosowanych części składowych lub testy wydajności dadzą odpowiedź z jaką to zdalną maszynę nam oferuje dostawca.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
	</channel>
</rss>
